Salsa Cycles to marka, która w Europie jest znana wyłącznie entuzjastom rowerów. To może się jednak wkrótce zmienić, bowiem do sprzedaży trafił wyjątkowy e-bike. Wanderosa to bowiem elektryczny gravel… z pełnym zawieszeniem.
O modelu Salsa Wanderosa mówiło się sporo już jakiś czas temu, gdy do sieci trafił pierwszy, tajemniczy teaser tego roweru. Teraz ten model amerykańskiego producenta oficjalnie trafił do sprzedaży i zaskakuje pod wieloma względami.

Gravel z pełnym zawieszeniem? Tego jeszcze nie grali
Wanderosa wprowadza bowiem rzecz, która do tej pory w rasowych gravelach byłą nie do pomyślenia – mowa o pełnym zawieszeniu ze skokiem 110 mm z tyłu i 120 mm z przodu. Ciekawy kierunek ewolucji tego gatunku e-bike’ów, to na pewno. Warto wspomnieć o tym, że skok tylnego zawieszenia możemy zmniejszyć do 100 mm dzięki możliwości regulacji amortyzatora między wartościami 40 oraz 45 mm.
Ciekawostką jest także zastosowanie silnika Fazua Ride 60 – oprócz momentu obrotowego 60 Nm możemy także liczyć na stosunkowo cichą pracę i wysoką kulturę jazdy, a w zestawie znajdziemy także baterię 480 Wh. Na niesamowicie długie wycieczki się nie nastawiajmy, ale i tak powinno być sensownie.
Jeśli jednak zapragniemy wybrać się w dalszą podróż, to dzięki mnogości punktów montażowych możemy zabrać ze sobą naprawdę solidny bagaż. Możliwe jest bowiem umieszczenie torby montowanej bezpośrednio do ramy, a także przymocowanie akcesoriów do dolnej rury. Mamy także niewielki schowek na narzędzia, dętkę czy kompaktową pompkę, a także opcję montażu koszyka na bidon.
Czytaj także: Silnik Bosch, potężna bateria i solidne zawieszenie. To ciekawy eMTB od Mondraker
Szerokie opony – zupełnie jak w eMTB
Co ciekawe, rower może zostać wyposażony w 29-calowe ogumienie o naprawdę sporym przekroju – nawet 2,35″, co sytuuje go bardziej w segmencie eMTB. Rower trafia zaś do sprzedaży w trzech wariantach, a każdy – co tu kryć – z wysokiej półki cenowej.

Bazowy wariant wyposażono w napęd SRAM Apex Eagle, a jego cena to 7999 dolarów (ok. 28 700 złotych bez podatku). Za wersję z osprzętem Rival GX AXS Transmission płacimy 9999 dolarów (35 500 złotych bez podatku), z kolei topowa odsłona z grupą SRAM X0 Force AXS Transmission kosztuje aż 12 999 dolarów (ok. 46 100 złotych netto).
Drogo, ale trzeba przyznać, że to sprzęt o niespotykanych dotychczas możliwościach.

