Choć Lidl wielu z nas kojarzy się głównie z zakupami spożywczymi, akcesoriami marki Parkside i sloganem „jak sobota, to tylko do Lidla”, to w internetowym sklepie tej popularnej sieci dyskontów znajdziemy także… rowery elektryczne. A jeden z nich kosztuje zaledwie 3899 złotych.
Marka Crivit jest doskonale znana osobom, które często chodzą do sklepów sieci Lidl i szukają tanich akcesoriów sportowych. To bowiem marka własna tej sieci, w ramach której często możemy kupić ubrania, proste narzędzia do ćwiczeń i różnorodne dodatki pomagające utrzymać nam formę.
Tani rower elektryczny z Lidla. Co potrafi?
Lidl postanowił także wprowadzić – ku naszej uciesze – do swojej oferty kilka rowerów elektrycznych. Jeden z nich – Crivit Classic Shimano Tourney – zwraca uwagę bardzo niską ceną. Za ten model płacimy bowiem tylko 3899 złotych, więc jest to dość okazyjna kwota.

Oczywiście w tej cenie otrzymujemy rower zdolny głównie do jazdy po mieście, choć jeżeli myślicie o typowej „marketówie” w kontekście tego jednośladu, to spokojnie – nie jest aż tak źle. Oczywiście cudów nie możemy wymagać, ale zgodnie z nazwą, ten e-bike od Lidla prezentuje się bardzo klasycznie. Rama jest oczywiście wykonana z aluminium, a także oferuje niski przekrok, co jest wygodne podczas jazdy po uliczkach.
Czytaj także: Elektryczny gravel z pełnym zawieszeniem? Takiego modelu jeszcze nie widzieliście
Silnik od Ananda oczywiście jest umieszczony w piaście tylnego koła, a jego moment obrotowy to 40 Nm – do miasta spokojnie wystarczy. Nieco rozczarowujący może być natomiast akumulator – 355 Wh raczej nie pozwoli na osiągnięcie wybitnego zasięgu.
To dobrze wyposażony e-bike
Ciekawostką jest natomiast czujnik prędkości (zapewne chodzi o czujnik momentu obrotowego), który ułatwia utrzymanie odpowiedniego poziomu wspomagania. Ponadto mamy tutaj specjalny tryb Boost, który wyzwala pełnię asysty ze strony silnika na 20 sekund – przy bardziej stromych podjazdach jak znalazł.

Co poza tym? Napęd to klasyczna grupa Shimano Tourney z 7-biegowym wolnobiegiem, z kolei hamulce to mechaniczne tarczówki od Tektro, prawdopodobnie o średnicy 160 mm. Mamy także amortyzowany widelec (skok nieznany, zapewne 50-63 mm), a także cały komplet akcesoriów. Błotniki, siodełko, pedały, podnóżka, oświetlenie – wszystko jest na miejscu. Mamy także 27,5-calowe opony – co prawda w specyfikacji technicznej mowa o ogumieniu Schwalbe Big Ben, ale już na zdjęciach meldują się opony od marki Kenda.
Tak czy owak wydaje się, że w tej cenie naprawdę mogło być gorzej. Tym rowerem Lidla warto się zainteresować, jeśli naszą ambicją nie jest jazda na długich dystansach w bardziej zróżnicowanym terenie.

