Silnik Avinox M1 – stworzony przez markę DJI – cieszy się coraz większą popularnością także u innych producentów. Jednym z nich jest czeska marka Crussis, która niebawem wprowadzi do sprzedaży kapitalnie prezentującego się fulla eMTB.
DJI Avinox M1 to bez wątpienia jeden z najciekawszych silników na rynku. Centralna jednostka z maksymalną mocą 1000W i momentem nawet 120 Nm w trybie Boost – to mówi samo za siebie. Teraz z jego możliwości skorzysta flagowy eMTB coraz bardziej popularnej czeskiej marki Crussis.

Zasięg trudny do osiągnięcia, ale bateria jest solidna
e-Full 12.11-PRO X to e-bike, który od początku do końca robi spore wrażenie. Wspomniany silnik DJI to dopiero początek. Nikogo z pewnością nie zaskakuje także obecność ramy z karbonu, a bateria o pojemności 800 Wh ma pozwolić na przejechanie nawet 157 km na jednym ładowaniu. Świetny wynik, choć rzecz jasna w terenie raczej ciężki do osiągnięcia.
Sprawną jazdę w zróżnicowanych warunkach ma zapewnić grupa osprzętu SRAM Eagle T-Type – oczywistością jest rzecz jasna obecność 12-rzędowej kasety. Do dyspozycji oddano także hydrauliczne tarczówki SRAM Maven Ultimate z czterema tłoczkami o średnicy 200 mm.

Crussis zadbało także o to, by rower dobrze trzymał się powierzchni – na 29-calowych karbonowych obręczach umieszczono szerokie (2,5″) „kalosze” Maxxis Assegai z przodu i Minion DHR II z tyłu. Pełne zawieszenie? A jakże – na pokładzie melduje się widelec FOX Podium (skok 150 mm) i damper FOX Float X Live Valve Neo (210×55 mm), a sztyca podsiodłowa oferuje skok od 150 do 200 mm, w zależności od rozmiaru ramy.
Czytaj także: Nowy Hexagon od Kross to przyzwoicie wyceniony eMTB. Silnik to jego zaleta
Nad całością czuwa oczywiście kontroler Avinox wraz z 2-calowym wyświetlaczem OLED, mamy tutaj jeszcze czujnik momentu obrotowego, co usprawni płynne przyspieszanie roweru. Jedynym problemem dla potencjalnego nabywcy może być cena, która – umówmy się – jest zaporowa.

11 990 euro, czyli ok. 50 500 złotych. Możecie już zacząć odkładać, bo premiera wiosną tego roku.

