Kross nie zamierza rezygnować z jednej ze swoich flagowych serii (e)MTB – Hexagon. W tegorocznej ofercie pojawia się nowa, bardzo sensownie wyceniona wersja modelu Boost, z solidnym, choć tylnym silnikiem od Chińczyków z Bafang.
Nowe odsłony serii Hexagon to pewniaki w ofercie marki Kross – zarówno w segmencie manualnych, jak i elektrycznych rowerów. Nie inaczej będzie także w portfolio producenta na rok 2026, co pokazuje model Hexagon Boost 1.0 EQ 522.
eMTB z trekkingowym wyposażeniem

Model ten to jednak solidny zwrot w kierunku trekkingów – Kross z pewnością spróbuje zainteresować tym modelem osoby, które szukają odpowiedniego zapasu mocy, a jednocześnie chcą też wygodnie udać się na dłuższe wycieczki.
No, może z tymi dłuższymi to nieco przesada – bateria o pojemności 522 Wh ma wystarczyć na przejechanie 70 km na jednym ładowaniu. Ale za to pozostałe wyposażenie – tylny bagażnik czy błotniki – wskazują już na bardziej turystyczny charakter roweru.

Czytaj także: Rower eMTB dla dzieci? Ta propozycja od Romet wygląda ciekawie
Cena przyzwoita, ale raczej odzwierciedla podzespoły
Cena także wygląda dość przyzwoicie – 7499 złotych to propozycja dla osób z mniej zasobnym portfelem, a specyfikacja tego modelu prezentuje się nieźle. Otwiera ją rzeczony silnik Bafang H405 z momentem 55 Nm, choć szkoda, że mowa o jednostce montowanej z tyłu. Dość prosty jest za to napęd – 8-rzędowa kaseta od Shimano z tylną przerzutką z serii Essa i manetką Altus zdecydowanie nie rzuca na kolana.

Cieszą hydrauliczne tarczówki od Shimano o średnicy 180 mm, nieco mniej zaś mocno standardowy, amortyzowany widelec od SR Suntour – model XCM32-ATB zapewni nam 100 mm skoku. Na 29-calowe, aluminiowe obręcze założono opony Obor Mike Bear o szerokości 2,25″. Plusem z pewnością jest waga tego modelu – 20,2 kg jak na tak wyekwipowany eMTB to przyzwoita wartość.
Rower można już zamawiać w sklepie producenta w czterech rozmiarach ramy – 17,18, 20 i 21 cali. Nie jest to może super okazja cenowa, ale jak na ten próg cenowy – po prostu solidnie.

